AI w DaVinci Resolve: sprawdziłem montaż i kolory jak w „Tedzie Lasso”

Cięcie surówki, dobór ujęć z Meta Glasses, korekcja koloru i krótsza rolka. Tak wyglądał mój test AI połączonego z DaVinci Resolve.

Poprosiłem AI, żeby poprawiło kolory w moim filmie tak, aby przypominały „Teda Lasso” albo „Acapulco”. I… kurde, dowiozło. Przygotowało wersję, która bardzo mi się spodobała.

Zanim jednak doszedłem do kolorów, sprawdziłem kilka prostszych rzeczy. Chciałem zobaczyć, jak AI poradzi sobie z moimi nagraniami i konkretnymi zadaniami w DaVinci Resolve.

Połączenie AI z programem do montażu

Uważnie śledzę wykorzystanie AI w produkcji filmów. Obietnic jest mnóstwo, więc do kolejnego „ten film zmontowało AI” podchodzę z rezerwą. To połączenie też instalowałem z myślą: sprawdzę, ale bez wielkich oczekiwań.

Chodzi o połączenie przez MCP, które daje asystentowi AI dostęp do narzędzi w DaVinci Resolve. Mogłem opisać mu zadanie, a on wykonywał je w projekcie. W tym teście stopniowo podnosiłem poziom trudności.

Najpierw porządek w surowym nagraniu

Miałem nagranie z kilkoma podejściami, pomyłkami i pauzami. Poprosiłem AI, żeby przygotowało czyste wersje tych podejść.

Poradziło sobie dobrze. To był pierwszy moment, w którym pomyślałem, że warto sprawdzić coś trudniejszego.

Ujęcia z Meta Glasses we właściwych miejscach

Podczas nagrań zrobiłem też kilka ujęć okularami Meta Glasses. Dodałem te fragmenty do projektu i poprosiłem AI, żeby umieściło je we właściwych momentach na osi czasu.

Dodało ujęcia i przycięło je tak, żeby pasowały do wcześniejszych cięć w głównym nagraniu. To już zwróciło moją uwagę. Praca z konkretnym materiałem i dopasowaniem ujęć mówiła mi znacznie więcej niż ogólna obietnica „AI zrobi montaż”.

Kolory w stylu „Teda Lasso”

Na korekcji koloru spodziewałem się problemów. Zamiast podawać dokładne ustawienia, opisałem efekt, którego szukałem: klimat produkcji Apple TV, takich jak „Ted Lasso” czy „Acapulco”.

Poprosiłem o poprawienie kolorów, które wcześniej przygotowałem sam. Rezultat naprawdę mi się spodobał. W moim materiale AI poradziło sobie również z taką, dość swobodnie opisaną prośbą.

Krótsza, bardziej dynamiczna wersja rolki

Następnego ranka poprosiłem jeszcze o inny wariant głównej rolki. Miał być krótszy i bardziej dynamiczny. Z tym zadaniem też sobie poradziło.

Właśnie suma tych prób zrobiła na mnie największe wrażenie: od uporządkowania surówki, przez dodatkowe ujęcia i kolory, po kolejny wariant montażu. Planowałem opublikować inny film, ale po tych testach chciałem pokazać, jakie możliwości otworzyło mi to połączenie.

Jak sprawdzić to u siebie

Jeśli też montujesz w DaVinci Resolve, możesz zacząć od podobnego zadania: uporządkowania nagrania z kilkoma podejściami. Potem sprawdzisz kolejne rzeczy na swoim materiale i ocenisz rezultat.

Przygotowałem bezpłatną instrukcję połączenia AI z DaVinci Resolve. Znajdziesz tam sposób konfiguracji, z którego możesz skorzystać u siebie.

Poniżej obejrzysz rolkę, w której opowiadam o całym teście.

Ostatnie artykuły

Wykorzystaj potencjał wideo

Działamy?