Co kury mają wspólnego z pokazem Victoria’s Secret?
Serial o kandydatkach sprawił, że finał pokazu miał swoich bohaterów. To pomysł także na komunikację mniejszej firmy.
Poranek na amerykańskiej wsi. Dziewczyna karmi kury i opowiada, dlaczego postanowiła spełnić swoje marzenia. Tak zaczyna się jedna z historii w „Angels Among Us”, serialu, który prowadził widzów do tegorocznego pokazu Victoria’s Secret.
Zanim zobaczysz finał, poznajesz bohaterki
Pokaz trwa jeden wieczór. Wokół niego marka zbudowała jednak znacznie więcej treści. Najważniejszy był serial dokumentalny o castingu: kandydatki z całej Ameryki starały się o miejsce na wybiegu, a widzowie przez kolejne tygodnie poznawali ich przygotowania, marzenia i codzienność.
Dzięki temu podczas finału nie oglądali już anonimowych modelek. Widzieli osoby, które zdążyli poznać i którym mogli kibicować. To zupełnie inny sposób przeżywania jednego wydarzenia.
Co może z tego wziąć Twoja firma?
Gdy myślimy o komunikacji firmy, też możemy pokazać drogę do ważnego momentu, zamiast mówić wyłącznie o samym finale. Sięgać po formaty znane z telewizji i internetu, opowiadać o przygotowaniach, pokazywać ludzi i ich codzienność.
Nie potrzeba do tego budżetu Victoria’s Secret. Chodzi o sposób myślenia: bawić się formą, budować zainteresowanie ważnymi dla firmy wydarzeniami, a przede wszystkim dać odbiorcom szansę, żeby nas poznali.



