Nie każdy film musi sprzedawać. Lekcja od nowego prowadzącego „The Grand Tour”

Francis Bourgeois zaraża radością z własnej pasji. Jego filmy przypominają mi, dlaczego wideo w biznesie warto wykorzystać także do budowania sympatii i zaufania.

Kiedy usłyszałem, że Francis Bourgeois będzie jednym z nowych prowadzących „The Grand Tour” po Clarksonie, Hammondzie i Mayu, naprawdę się ucieszyłem. Kilka miesięcy wcześniej algorytm zaczął podsuwać mi jego filmy.

Przy pierwszym pomyślałem: „Co to jest? Jakiś dziwny gość”. Potem jednak obejrzałem drugi, trzeci, dziesiąty. I w końcu złapałem się na myśli: „Kurde, jak ja tego gościa lubię”.

Radość, którą chce się oglądać

Francis pokazuje swoją pasję do pociągów. Cieszy się jak dzieciak i zaraża tą radością. To właśnie przyciągnęło mnie do jego filmów i sprawiło, że chciałem oglądać kolejne.

Teraz jest częścią nowej ekipy programu. Jak potwierdził Amazon, obok niego prowadzącymi „The Grand Tour” zostali James Engelsman i Thomas Holland z kanału Throttle House.

Dla mnie ta historia jest dobrym punktem wyjścia do rozmowy o tym, co wideo może dawać firmie.

„A ile ci ten film sprzeda?”

Wyobraź sobie, że w pewnym momencie do Francisa przychodzi ekspert od marketingu i pyta: „A ile ci ten film sprzeda? Jaki będziesz miał z tego zwrot?”.

Wiem, że on tworzy rozrywkę, a w biznesie pytania o sprzedaż i zwrot z inwestycji są istotne. Ale może nie każdy pojedynczy film musi mieć od razu policzony ROI?

Czasami warto pokazać coś, co autentycznie Cię fascynuje. Coś, co daje Ci radość w pracy albo w codzienności.

Od sympatii do zaufania

Taki film może nie przynieść bezpośredniej sprzedaży. Może za to sprawić, że ktoś po drugiej stronie pomyśli: „Kurde, jaki spoko gość”.

Wideo pozwala odbiorcy trochę Cię poznać, poczuć sympatię, a z czasem także zaufanie. To właśnie uważam za jedną z jego najcenniejszych cech w komunikacji biznesowej.

Kiedy oglądałem kolejne filmy Francisa, zacząłem go po prostu lubić. Zadziałała jego radość i sposób, w jaki dzielił się tym, co go interesuje.

Co możesz pokazać u siebie?

Pomyśl o czymś w swojej pracy, co nadal daje Ci frajdę. O temacie, przy którym się ożywiasz, albo drobnym elemencie codzienności, który naprawdę lubisz.

Może właśnie o tym warto nagrać film. Pokazać odbiorcom kawałek siebie i dać im szansę poznać człowieka stojącego za firmą.

O tym opowiadam w tej rolce:

Ostatnie artykuły

Wykorzystaj potencjał wideo

Działamy?